czwartek, 10 listopada 2011

Omlet bezglutenowy lepszy

Dziś po długiej przerwie nowy, ulepszony przepis na bezglutenowy omlet. Spożywałem go dziś o 2 w nocy, smakuje równie dobrze jak wieczorem ;-))
Przepisów w ostatnim czasie niestety niewiele, bo dzieci spać nie dają ;-) więc wszelki wolny czas spędzam na odsypianiu nocek gdzie się da!

Omlet.
3 jajka ze wsi rozbić trzepaczką
łyżeczka oleju, np. lnianego (dobrze smakuje)
1 łyżka ksylitolu co by dodać słodyczy nieco
3 łyżki mąki migdałowej lub zmielonych migdałów (tak naprawdę to to samo!)
1/3 szklanki wody
kapka soku z cytryny lub"cytrynki"
3 łyżki mąki gryczanej (pyycha!)
ewentualnie odrobina kakao

Następnie wszystko wymieszane należy umieścić na patelni poprzez przelanie tego. Ma to być płynne bo inaczej omlet będzie podeszwa. Zdecydowanie lepiej smakuje w postaci nie-podeszwy.
W postaci płynnej przelewamy to na patelnię, minimalny gaz, przykrywamy przykrywką i czekamy 5 minut. Następnie jak się uda to przekręcamy go na drugą stronę i czekamy jeszcze 2 minuty. Jak się nie uda przekręcić to trudno, po prostu czekamy aż od góry stężeje i też będzie gitara.
Omlet jest bardzo dobry, to póki najlepszy przepis na bezglutenowy omlet jaki znam.

Smacznego!

niedziela, 10 lipca 2011

Ryż z pomidorami i cykorią

Podaję mój przepis na ryż z warzywami - metaliczny smak ryżu neutralizuję kwaśnymi i gorzkimi warzywami.

5 szklanek wody
1 płaska łyżeczka soli
1/2 łyżeczki pietruszki
1/2 łyżeczki bazylii
1 słoik pomidorów lima (ok. 5 małych pomidorów)
kurkuma (niedużo)
odrobina tymianku
10 oliwek zielonych
2 cykorie posiekane w kawałki
3 łyżki oliwy z oliwek, może być jeszcze trochę oleju rzepakowego
koperek
pieprz
odrobina chili
nieco kolendry
1-2 cebule
2 szklanki ryżu białego (basmati lub paraboiled)
1 kopiasta łyżeczka sproszkowanych wodorostów, np. nori

Ryż jest bardzo dobry, ma kwaśno-gorzki smak, w przeciwieństwie do zwykłego ryżu gotowanego tylko z solą i pieprzem, który ma smak... ryżu.
Polecam!

sobota, 25 czerwca 2011

Ciasto bezglutenowe ryżowo-sezamowo-jajeczne

Przepis na pyszne ciasto ryżowo-sezamowo-migdałowo-jajeczne.
Oczywiście bezglutenowe.

Ciasto kruche - spód:
1 jajko
1/2 kostki masła
1/4 szklanki ksylitolu lub cukru
1 szklanka mąki ryżowej (lub drobno zmielonego ryżu, ale z mieleniem ryżu ciężko idzie) lub zamiast tego 1 szklanka kleiku ryżowego
szczypta soli
1/4 szklanki wody (około)
kapka soku z cytryny
1/2 szklanki mąki gryczanej lub zmielonej kaszy gryczanej niepalonej (opcjonalne)
1/4 szklanki mąki kasztanowej (tym bardziej opcjonalne)
1/4 łyżeczki kakao lub karobu
2-3 łyżki oleju (aby uzyskać odpowiednią konsystencję), może być też olej lniany
w razie potrzeby jeszcze mąka ryżowa (np. 1/3 szkl.)
troszkę kardamonu

Wszystko mieszamy w podanej kolejności pięciu przemian i wykładamy na posmarowaną olejem małą blachę do ciasta. Można podpiec to z 15 minut ale ja zwykle zapominam i jest ok.

Nadzienie jajeczno-migdałowo-sezamowe:

4 jajka - ubić pianę z białek, potem dodać też żółtka
1/4 szklanki ksylitolu lub innego cukru
1 szklanka zmielonych migdałów
1 szklanka zmielonego sezamu (może i być więcej)
kapka soku z cytryny
1/2 łyżeczki kakao lub karobu
kapka oleju, cukier do smaku
kardamon
szczypta soli lub kapka wody

Nadzienie wymieszać i wyłożyć na spodzie. Piec 20 minut w temperaturze optymalnej. Masy można zrobić trochę więcej bo chyba jest lepsza :-)

Pycha i bez glutenu.

czwartek, 21 kwietnia 2011

Omlet z mąki kasztanowej

Dziś proponuję nowy przepis na omlet, tym razem jest to omlet na słodko, z mąki kasztanowej.

Składniki:
3 jajka
1 łyżeczka ksylitolu (lub cukru)
szczypta kardamonu lub cynamonu
szczypta soli
nieco kwasku cytrynowego jako smak kwaśny
1 łyżka mąki gryczanej
1 łyżka mąki kasztanowej (kopiasta)
można dodać odrobinę kakao lub karobu
łyżka oleju

Dobrze wymieszać, wlać na patelnię i zostawić na kilka minut. Nie trzeba przewracać go do góry nogami na patelni (raczej się nie da), co najwyżej można co chwilę podważyć jakąś łychą, żeby płynna część omleta przelała się na patelnię.

W mąką kasztanową to naprawdę rarytas! Co prawda jest dość droga, ale na taką małą ilość można sobie czasem pozwolić!

Życzę smacznego!

niedziela, 27 marca 2011

Płatki śniadaniowe z sezamem

Przepis na bezglutenowe płatki śniadaniowe z sezamem.
Dla tych co lubią chałwę.

Składniki:
2,5 szklanki wody (zagotować)
płatki gryczane - 1/3 szklanki
popping amarantusowy (lub płatki) - 1/3 szklanki
1/4 łyżeczki chleba świętojańskiego lu bkakao
masło - duża łyżka
olej rzepakowy - 1 łyżka
cukier lub ksylitol - 1 łyżka
płatki ryżowe - 1/3 szklanki
sezam zmielony - 1/3 szklanki lub więcej (jak kto lubi)

Sezam dosyć ciężko jest zmielić, można się w tym celu posłużyć blenderem, ale trzeba mieć dobry blender.
Ja mielę sezam w młynku do kawy - bardzo dobrze się rozdrabnia, jest właściwie w formie papki.

Dobre jako płatki śniadaniowe. Sezam nadaje płatkom nietypowy smak i jeśli ktoś lubi chałwę to te płatki powinny mu smakować. Polecam.

wtorek, 22 marca 2011

Ryba w porach

Podaję dziś mój własny przepis na rybę porach. Przepis jest już słynny wśród moich znajomych ;-) Ryba w porach ma nietypowy smak, jest bardzo ale to bardzo dobra.

1. Trzeba kupić rybę. Słodkowodne czasem zajeżdżają mułem, więc bezpieczniej jakąś morską, np dorsza czy tam łososia. Może też być pstrąg, choć to nie morska.
2. Trzeba kupić pora ;-) chyba 1 wystarczy. Jak dużo ryby to 2.
3. Wlewasz trochę oleju na patelnię co by przykryło całe dno, ale nie za dużo bo ryba puści wodę.
4. Wrzucasz na rozgrzany olej posiekanego pora. Czasem można też cebulę jak kto lubi, ale to opcjonalne
5. Pora trochę pieprzysz (można dać chili) ale trzeba zachować umiar! Bo ten przepis nie pasuje na ostro.
6. Wrzucasz rybę, wcześniej ją można umyć co nieco.
7. Najtrudniejszy moment. Trzeba posolić rybę. Na oko. Tzn. nie rybie w oko, tylko na oko soli na rybę. Whatever!
Mniej więcej łyżeczka soli na kilo ryby chyba, ale to ciężko wymierzyć. Jak kupisz z pół kilo ryby (1 słuszna porcja) to z pół łyżeczki.
W obecnych czasach zaleca się spożywanie soli jodowanej, byle nie z Japonii. (A tak naprawdę sól jodowana to pic na wodę).
8. Dusisz to pod przykryciem żeby nie wyschło, z 20-30 min, aż ryba wymięknie.

Wszystko. W zasadzie wystarczy ryba, por, olej, sól i pieprz.
Smacznego!!

czwartek, 17 marca 2011

Płatki śniadaniowe bezglutenowe

Co by tu zjeść na śniadanie? Jest to jedno z pierwszych pytań, jakie rodzi się w głowie bezglutenowca w ciągu dnia.
Dziś jedna z wielu możliwych odpowiedzi na to pytanie: płatki śniadaniowe!

Składniki na dużą porcję:
- wrzątek (2,5 szklanki wody zagotować w rondelku)
- płatki gryczane - 1/3 szklanki
- można dodać nieco kakao lub chleba świętojańskiego (karobu)
- płatki lniane lub zmielone siemię lniane (zamiast tego czasem używam zmielonej kaszy jaglanej) - 1/4 szklanki
- olej lub masło - 1 lub 2 łyżki
- cukier (ja używam ksylitol) - 1 lub 2 łyżeczki
- płatki owsiane i/lub ryżowe - 1/3 szklanki
- można dodać kardamonu
- szczypta soli (opcjonalnie)
- łyżka sezamu (opcjonalnie)

Poza tymi składnikami można także dodać owoce suszone - pokrojone figi, morele lub rodzynki.
Czasem dodaję też pokruszone orzechy włoskie.
Inny pomysł na urozmaicenie tego dania to uprażone pestki dyni, które też bardzo lubię.
Skład zależy od upodobań!

Smacznego!

wtorek, 15 marca 2011

Ciastka bezglutenowe

Dzisiaj przepis na super ciastka bezglutenowe. Doprawdy godne polecenia!

Składniki:
- zmielone orzechy włoskie lub migdały lub ich mieszanka - ok. 1 szklanki
- mąka gryczana - 3/4 szklanki
- mąka kasztanowa - 1/2 szklanki (ciężko ją dostać więc można po prostu pominąć)
- można dodać kakao 2 łyżki (ale bez tego też jest dobre)
- 1 kostka masła (200g) - rozpuścić na rondelku i wlać lub utrzeć zimne, jak kto woli :-)
- duże lujnięcie oleju (z 1/4 szklanki)
- ok. 5 łyżek cukru, ja używam ksylitol; jeśli nie dodasz mąki kasztanowej to trzeba dać więcej cukru (do smaku), ja daję niewiele np. 1/2 szklanki
- 1 paczka kleiku ryżowego (opakowanie ma chyba 200-300g)
- szczypta soli
- w razie potrzeby woda, ale ciasto powinno być raczej gęste, aby dało się z niego łatwo ulepić kulki.


Mieszamy wszystko razem, ugniatamy niewielkie kulki, następnie kładziemy je na blaszce i robimy na środku każdej kulki dziurkę palcem. Jeśli ktoś lubi to do dziurki można nałożyć dżemu albo jakiś mały owoc.
Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temp. ok. 180 stopni przez 20 minut. Czas pieczenia zależy od wielkości kulek, trzeba uważać aby się nie sfajczyły (co w moim przypadku jest najtrudniejszą częścią zadania).

Po trzydziestokroć smacznego! Bo mniej więcej tyle wyjdzie kulek :-)
Naprawdę polecam.

niedziela, 13 marca 2011

Mąka bezglutenowa

Życie bezglutenowca jest pełne niespodzianek. Co więcej, jest niezwykle przyjemne, zważywszy na fakt, że może on każdego dnia w tygodniu spożywać inny rodzaj mąki.
W tym krótkim artykule listuję różne rodzaje mąki bezglutenowej, które można spożywać zamiast mąki pszennej, monopolizującej półki sklepowe oraz nasze kuchnie i stoły.

Mąka bezglutenowa:

- mąka kukurydziana (uwaga: często alergizuje)
- mąka gryczana (wg niektórych zawiera małe ilości glutenu)
- mąka owsiana (jw., może zawierać małe ilości glutenu)
- mąka ryżowa (całkowicie bezglutenowa, najrzadziej alergizuje, można jej używać w dużych ilościach)
- mąka z tapioki
- mąka z amarantusa (dość gorzka w smaku, ale jako dodatek dobrze smakuje)
- mąka kasztanowa (dość droga, ale przepyszna zwłaszcza do słodkich wypieków)
- mąka z prosa (można ją zrobić samemu - jest to po prostu zmielona kasza jaglana)
- mąka z siemienia lnianego (też należy używać raczej jako dodatek ze względu na specyficzny smak)
- mąka z groszku
- mąka z fasoli (dostępne różne rodzaje)
- mąka z quinoa (bardzo zdrowa, zawiera wszystkie rodzaje białka, ale czasem alergizuje)
- skrobia pszenna (niezbyt zdrowa, ale łatwo z niej coś upiec)
- mąka ziemniaczana (tylko jako dodatek)

Jeśli znasz jeszcze jakieś rodzaje mąki bezglutenowej, dodaj komentarz!

piątek, 11 marca 2011

Sałatka nicejska

Uwaga, niech już ślinka cieknie i zakładajmy śliniaki!
Dzisiaj przepis na zmodyfikowaną (nie genetycznie tylko przeze mnie) sałatkę nicejską. Absolutny hit dnia!

Składniki:
ugotowane młode ziemniaki (pół kg)
pieczeń wołowa, może być resztka z obiadu
oliwa z oliwek
pieprz
sól
suszone pomidory
kiełki rzeżuchy lub inne (duża garść)
gorzkie zioła: tymianek, majeranek
odrobina zmielonego siemienia lnianego
koperek

Sałatka jest naprawdę pyszna. Ja zamiast tuńczyka z puszki używam wołowiny, więc nie jest to typowa sałatka nicejska. Prawdopodobnie powinna się to nazywać inaczej, na przykład sałatka bezglutenowca, ale pozostańmy przy nazwie oryginału, z którego zaczerpnąłem pomysł.

Jeśli się zastanawiasz, skąd wziąć pieczeń wołową: należy kupić w mięsnym wołowinę na pieczeń (czyli taki czerwony kawałek, bez białych żyłek czy innych białych przebarwień które świadczą o tym, że mięso będzie łykowate a sałatka trudna do przełknięcia), następnie smażyć mięso na rozgrzanej patelni bez oleju (po 2 minuty z każdej strony), następnie dolać oleju, popieprzyć, posolić, a do tego jeszcze dusić przez pół godziny - i mamy gotową pieczeń wołową.

Składniki na sałatkę zmieszać razem, wychodzi ona naprawdę pyszna.
Ziemniaki mogą być w mundurkach (ale bez czapek), ważne jest aby były młode. Świetnego smaku nadają sałatce suszone pomidory. Można także dodać kiszone ogórki, jeśli ktoś lubi. Polecam gorąco!

czwartek, 3 marca 2011

Zdrowa dieta

Coraz więcej mówi się o zdrowej diecie i zdrowym żywieniu.
Im więcej się na ten temat mówi, tym więcej jest koncepcji, czym jest zdrowe żywienie i zdrowe życie.
Ryby są zdrowe, chyba że zawierają rtęć bo są nie z tego morza co trzeba, wtedy już są zabronione.
Mięso jest niezbędnym składnikiem diety, jednak jest bardzo zanieczyszczone i jego spożycie należy ograniczyć.
Najzdrowsza z mięs jest dziczyzna, to znaczy byłaby, gdyby nie to, że jej mięso zawiera niebezpieczne pasożyty.
Warzywa są pryskane i jeśli chciałoby się ich więcej jeść (co jest oczywiście zalecane), to należałoby założyć ogródek działkowy na balkonie i uprawiać marchew w doniczkach na kwiaty. Wtedy mielibyśmy pewność, że taka marchewka nie jest pryskana. Ale czy zdrowa? Zanieczyszczenie powietrza w środowiskach miejskich jest przecież bardzo wysokie.
I tak dalej, i tak dalej.
Gdybyśmy chcieli przestrzegać wszystkich zaleceń dotyczących zdrowego żywienia, wyszłoby na to, że najlepiej zrezygnować ze spożywania pokarmów i odżywiać się np. światłem. Zresztą poczyniono już w tym kierunku próby i podobno były one bardzo udane (choć nikt nie słyszał tego od tych, którzy to faktycznie testowali).

Z drugiej strony nie można zaprzeczyć faktowi, że pewne produkty żywieniowe szkodzą pewnym osobom bardziej, niż inne. Coraz częściej mamy do czynienia z alergikami, bezglutenowcami, osoby zakażonymi pasożytami czy grzybicą układu pokarmowego. Są osoby, którym spożywanie pewnych produktów rzeczywiście szkodzi. Jak sobie z tym poradzić?

Na rynku dostępnych jest wiele testów, badań, metod ustalania diety. Zdania  na temat ich skuteczności są bardzo podzielone. Musimy bardzo uważać, aby nie stać się ofiarami diety-cud, która bardziej nam szkodzi, niż służy. Musimy się także bronić przed pożywieniem, które stanowi dla nas rzeczywiste źródło problemów zdrowotnych czy nawet bólu (przetestowałem na własnej skórze). Cóż począć?

Na ustalenie diety jest jeden prosty i niezawodny sposób. Polega on mianowicie na obserwacji własnych reakcji. Choć trzeba w to włożyć sporo pracy, to jednak jest to metoda, która najlepiej się sprawdza (przynajmniej na obecnym etapie rozwoju medycyny). Metoda ta polega na ograniczeniu podejrzanych produktów i wprowadzaniu ich kolejno do swojej diety. Nowe produkty powinno się wprowadzać w odstępie około jednego tygodnia. Reakcja alergiczna czy inna reakcja ze strony układu pokarmowego może wystąpić po kilku godzinach lub kilku dniach. Częsty przypadek to pojawienie się objawów np. po 3 dniach po zjedzeniu czegoś. Rzecz jasna ten odstęp czasowy może się znacznie różnić, może być jeszcze dłuższy, jednak zwykle tydzień przerwy we wprowadzaniu nowych pokarmów jest wystarczający. Jeśli po wprowadzeniu któregoś produktu źle się czujemy lub mamy jakieś dolegliwości - odstawiamy dany produkt i próbujemy go wprowadzić po kilku miesiącach.

Okres pracy, którą trzeba w to włożyć jest dość długi, jednak metoda ta jest skuteczna zwłaszcza w przypadku schorzeń trudnych w diagnostyce. Najlepiej, jeśli taką dietą pokieruje lekarz lub dietetyk.
Muszę powiedzieć, że w moim przypadku po 30 latach życia właściwie w ciągłym bólu, metoda ta przyniosła mi całkowite wycofanie problemów zdrowotnych. Okazała się skuteczniejsza niż inne metody.
Dlatego jako uzupełnienie leczenia i diagnostyki polecam wszystkim zainteresowanym dietę eliminacyjną.

środa, 2 marca 2011

Sałatka jarzynowa

Dziś przepis na super sałatkę jarzynową. Mój przysmak. Jest zmodyfikowana wersja sałatki od mojej teściowej, która też jest świetna!


Składniki:
5 jaj ugotowanych (sałatka wysokojajeczna dlatego taka dobra)
pół kg gotowanej marchewki
podobnie ziemniaków
groszek konserwowy
pieprz
sól
kiszone ogórki ze 3
sok z cytryny
zioła: majeranek, tymianek, kurkuma
pół słoika majonezu
dużo oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek, która nadaje sałatce jeszcze lepszy smak!

Wszystko należy zmieszać (jak można się było spodziewać) a potem pakować do pojemników. Jest to świetne rozwiązanie na drugie śniadanie dla bezglutenowców (np. do pracy czy do szkoły).
To mój chleb powszedni! Sałatka jest naprawdę dobra. Odpowiedni smak ma dzięki dużej ilości jaj, najlepiej oczywiście stosować jaja wiejskie, prosto od kury (a nie od kurczaka z fermy!). Polecam!

poniedziałek, 28 lutego 2011

Smażona marchewka

Podaję dziś obiecany przepis na smażoną marchewkę, kolejne ulubione danie bezglutenowca.

Składniki:
marchewka pokrojona w paski (coś jak frytki)
oliwa z oliwek (sporo, powiedzmy z 2-3 mm na dnie patelni)
brokuł podzielony na małe różyczki
trochę pieprzu
sól i sezam
pietruszka zielona
gorzkie zioła: majeranek, tymianek (mała ilość do smaku)
jeszcze polać oliwą z oliwek

Najpierw należy to podsmażyć a potem dusić na patelni pod przykryciem.
Marchewce trzeba dać dość dużo czasu, powinna ona być miękka i lekko przyrumieniona, aby uzyskać idealny smak.
Nawet jeśli ktoś nie lubi oliwy z oliwek, bo jest gorzka, to w tym daniu oliwa z oliwek nadaje wyśmienity smak całej potrawie. Całość jest naprawdę dobra!

Takie danie może służyć jako dodatek do obiadu albo można je spożywać samo jako przekąskę.
Jest to moje ulubione danie warzywne!

sobota, 26 lutego 2011

Surówka z marchewką (niezwyczajna)

Dziś wyjątkowy dzień (dostałem wczoraj propozycję wypasionej pracy i dzisiaj podejmuję decyzję czy rzucić starą dobrą robotę), zatem w wyjątkowy dzień pojawi się na moim pierwszym blogu wyjątkowy przepis.
Będzie to przepis na surówkę z marchewki.
(Co?!? ...zapytasz. A no tak. Po prostu marchewka.)
Surówka z marchewki, o której dzisiaj piszę, nie jest jednak zwyczajną surówką z marchewki. Zapewniam.

Surówka z marchewki
Składniki:
z 5 marchewek (wiem, to niespodzianka)
oliwa z oliwek ile chcesz, ja używam sporo: ze 3 łyżki (nie odmierzam ;-))
posiekany por (ha! to jest to) - wystarczy 1/3 świeżego jurnego pora
kolendra (mało, ok. 1/4 łyżeczki)
kardamon (podobnie niewiele)
sól do smaku, może być sporo żeby marchewka puściła sok
sezam, nawet 1 garść
sok z cytryny 1-2 łyżki
trochę kurkumy
zgniecione orzechy włoskie: 1 garść
i uwaga hit: cykoria (wiem, wiem że jest gorzka, ale z marchewką dobrze idzie) około 1-2 sztuk
na koniec trochę zmielonego siemienia lnianego
można jeszcze dolać oliwy

Wszystko co jest warzywem należy zetrzeć na tarce lub wrzucić do malaksera i słusznie rozdrobnić.

Jeszcze lepsza kombinacja, którą zostawiam pod rozwagę to dynia. Dyni można użyć zamiast marchewki. Wtedy powinniśmy się obyć bez pora, bo nie będzie pasował, za to można dać nieco więcej cykorii.
Tak naprawdę surówka z dyni jest o wiele lepsza niż z marchewki, ale przepis zamieszczam na marchewkę ponieważ jest dostępna cały rok, a dynia tylko sezonowo.
Zachęcam do wypróbowania opcji z dynią kiedy jest taka możliwość. Wtedy głównymi składnikami jest dynia i cykoria, ale dynia powinna dominować ilościowo.
Jest to pyszne - jak przystało na II śniadanie dla bezglutenowca.
Polecam.

piątek, 25 lutego 2011

Omlet bezglutenowy

Jak można się było spodziewać, zaczynamy dzień od czegoś bezglutenowego.
A że godzi się zacząć od jajka (czyli ab ovo), na pierwsze bezglutenowe śniadanie zrobimy omleta...
Wbrew pozorom, bezglutenowy omlet może być dobry, albo nawet pyszny!

Składniki na dużą porcję:
2 jaja
mąka ryżowa 2 łyżki
mąka migdałowa lub zmielone migdały 2 łyżki
sól i garść sezamu
ok. 1/4 szklanki wody
cytrynka
mąka gryczana 3 łyżki
zmielone orzechy włoskie 2 łyżki
łyżka oleju lub oliwy
łyżeczka cukru lub ksylitolu

Wykonanie:
bajecznie proste, wszystko zmieszać widelcem, składniki można dodawać w kolejności jak podano powyżej, wtedy będzie zgodne z dietą pięciu przemian, wlać na rozgrzaną dużą patelnię, przykryć i poczekać z 5-10 minut.
W czasie przygotowania nie pisać ani nie czytać bloga, bo się przypali.

Jakie to bezglutenowe życie jest proste i przyjemne ;-)

czwartek, 24 lutego 2011

Znów się coś przyfajczyło

Znów spędzając mile swój czas w internecie przyfajczyłem swój obiad.
No tak, to przecież zupełnie normalnie. Bezmleczny bezglutenowiec nie może tak po prostu wsunąć sobie zwykłą świeżutką bułę prosto ze sklepu. Musi gotować sobie jadło każdego pięknego bożego dnia.
Jak to zwykle bywa w przypadku bezglutenowca, wcinam pyszny, choć nieco zwęglony, ryż z marchewką i groszkiem. Nawiasem mówiąc:
po czym poznać bezglutenowca?
po tym, że co by nie jadł, powtarza sobie, że to jest naprawdę pyszne...
Tak więc wcinając swój powszedni chleb, tfu, to znaczy ryż ("tfu" nie w sensie że go wyplułem), rozpoczynam pisanie swojego pierwszego w życiu bloga.
Jako osoba nie zupełnie normalna (bo jestem bezmleczny) mam zupełnie prawo do tego, aby napisać bloga, który nie będzie zwykłym, kolejnym, przeciętnym blogiem o życiu codziennym.
Na swoim blogu będę łączył się duchem z wszystkimi szczęśliwymi wybrańcami losu, którzy nie mogą jeść tego wszystkiego, co można kupić w zwykłym sklepie. Będę im pomagał wypełnić swój wyjątkowy los, pisząc o tym, z czym na co dzień mam największy problem. Chodzi mi rzecz jasna o odpowiedź na pytanie:
Co by tu zjeść na kolację?
I tym podobne pytania, dotyczące także innych posiłków.
Konkretyzując moją wypowiedź dodam na koniec, że na blogu będę podawał moje pomysły na to, jak umilić sobie życie podczas jedzenia, gdy się jest bezglutenowcem. Zamierzam pilnie spisywać tu wymyślone przez mnie przepisy oraz przepisy zasłyszane lub przepisane od innych wybrańców lasu, to znaczy losu.

Pomysł numer jeden:

Ryż z marchewką. 

Ehm, może niezbyt oryginalny, ale niezawodny. Zawsze da się to zjeść. Wystarczy ugotować ryż i marchewkę, nie zapomnieć posolić ryżu i dodać oliwy do marchewki. Polecam!
Niebawem przepis na naprawdę pyszny ryż w moim wydaniu oraz na naprawdę dobrą, podsmażaną na oliwie, wyśmienitą marchewkę...