Dziś po długiej przerwie nowy, ulepszony przepis na bezglutenowy omlet. Spożywałem go dziś o 2 w nocy, smakuje równie dobrze jak wieczorem ;-))
Przepisów w ostatnim czasie niestety niewiele, bo dzieci spać nie dają ;-) więc wszelki wolny czas spędzam na odsypianiu nocek gdzie się da!
Omlet.
3 jajka ze wsi rozbić trzepaczką
łyżeczka oleju, np. lnianego (dobrze smakuje)
1 łyżka ksylitolu co by dodać słodyczy nieco
3 łyżki mąki migdałowej lub zmielonych migdałów (tak naprawdę to to samo!)
1/3 szklanki wody
kapka soku z cytryny lub"cytrynki"
3 łyżki mąki gryczanej (pyycha!)
ewentualnie odrobina kakao
Następnie wszystko wymieszane należy umieścić na patelni poprzez przelanie tego. Ma to być płynne bo inaczej omlet będzie podeszwa. Zdecydowanie lepiej smakuje w postaci nie-podeszwy.
W postaci płynnej przelewamy to na patelnię, minimalny gaz, przykrywamy przykrywką i czekamy 5 minut. Następnie jak się uda to przekręcamy go na drugą stronę i czekamy jeszcze 2 minuty. Jak się nie uda przekręcić to trudno, po prostu czekamy aż od góry stężeje i też będzie gitara.
Omlet jest bardzo dobry, to póki najlepszy przepis na bezglutenowy omlet jaki znam.
Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz