niedziela, 27 marca 2011

Płatki śniadaniowe z sezamem

Przepis na bezglutenowe płatki śniadaniowe z sezamem.
Dla tych co lubią chałwę.

Składniki:
2,5 szklanki wody (zagotować)
płatki gryczane - 1/3 szklanki
popping amarantusowy (lub płatki) - 1/3 szklanki
1/4 łyżeczki chleba świętojańskiego lu bkakao
masło - duża łyżka
olej rzepakowy - 1 łyżka
cukier lub ksylitol - 1 łyżka
płatki ryżowe - 1/3 szklanki
sezam zmielony - 1/3 szklanki lub więcej (jak kto lubi)

Sezam dosyć ciężko jest zmielić, można się w tym celu posłużyć blenderem, ale trzeba mieć dobry blender.
Ja mielę sezam w młynku do kawy - bardzo dobrze się rozdrabnia, jest właściwie w formie papki.

Dobre jako płatki śniadaniowe. Sezam nadaje płatkom nietypowy smak i jeśli ktoś lubi chałwę to te płatki powinny mu smakować. Polecam.

wtorek, 22 marca 2011

Ryba w porach

Podaję dziś mój własny przepis na rybę porach. Przepis jest już słynny wśród moich znajomych ;-) Ryba w porach ma nietypowy smak, jest bardzo ale to bardzo dobra.

1. Trzeba kupić rybę. Słodkowodne czasem zajeżdżają mułem, więc bezpieczniej jakąś morską, np dorsza czy tam łososia. Może też być pstrąg, choć to nie morska.
2. Trzeba kupić pora ;-) chyba 1 wystarczy. Jak dużo ryby to 2.
3. Wlewasz trochę oleju na patelnię co by przykryło całe dno, ale nie za dużo bo ryba puści wodę.
4. Wrzucasz na rozgrzany olej posiekanego pora. Czasem można też cebulę jak kto lubi, ale to opcjonalne
5. Pora trochę pieprzysz (można dać chili) ale trzeba zachować umiar! Bo ten przepis nie pasuje na ostro.
6. Wrzucasz rybę, wcześniej ją można umyć co nieco.
7. Najtrudniejszy moment. Trzeba posolić rybę. Na oko. Tzn. nie rybie w oko, tylko na oko soli na rybę. Whatever!
Mniej więcej łyżeczka soli na kilo ryby chyba, ale to ciężko wymierzyć. Jak kupisz z pół kilo ryby (1 słuszna porcja) to z pół łyżeczki.
W obecnych czasach zaleca się spożywanie soli jodowanej, byle nie z Japonii. (A tak naprawdę sól jodowana to pic na wodę).
8. Dusisz to pod przykryciem żeby nie wyschło, z 20-30 min, aż ryba wymięknie.

Wszystko. W zasadzie wystarczy ryba, por, olej, sól i pieprz.
Smacznego!!

czwartek, 17 marca 2011

Płatki śniadaniowe bezglutenowe

Co by tu zjeść na śniadanie? Jest to jedno z pierwszych pytań, jakie rodzi się w głowie bezglutenowca w ciągu dnia.
Dziś jedna z wielu możliwych odpowiedzi na to pytanie: płatki śniadaniowe!

Składniki na dużą porcję:
- wrzątek (2,5 szklanki wody zagotować w rondelku)
- płatki gryczane - 1/3 szklanki
- można dodać nieco kakao lub chleba świętojańskiego (karobu)
- płatki lniane lub zmielone siemię lniane (zamiast tego czasem używam zmielonej kaszy jaglanej) - 1/4 szklanki
- olej lub masło - 1 lub 2 łyżki
- cukier (ja używam ksylitol) - 1 lub 2 łyżeczki
- płatki owsiane i/lub ryżowe - 1/3 szklanki
- można dodać kardamonu
- szczypta soli (opcjonalnie)
- łyżka sezamu (opcjonalnie)

Poza tymi składnikami można także dodać owoce suszone - pokrojone figi, morele lub rodzynki.
Czasem dodaję też pokruszone orzechy włoskie.
Inny pomysł na urozmaicenie tego dania to uprażone pestki dyni, które też bardzo lubię.
Skład zależy od upodobań!

Smacznego!

wtorek, 15 marca 2011

Ciastka bezglutenowe

Dzisiaj przepis na super ciastka bezglutenowe. Doprawdy godne polecenia!

Składniki:
- zmielone orzechy włoskie lub migdały lub ich mieszanka - ok. 1 szklanki
- mąka gryczana - 3/4 szklanki
- mąka kasztanowa - 1/2 szklanki (ciężko ją dostać więc można po prostu pominąć)
- można dodać kakao 2 łyżki (ale bez tego też jest dobre)
- 1 kostka masła (200g) - rozpuścić na rondelku i wlać lub utrzeć zimne, jak kto woli :-)
- duże lujnięcie oleju (z 1/4 szklanki)
- ok. 5 łyżek cukru, ja używam ksylitol; jeśli nie dodasz mąki kasztanowej to trzeba dać więcej cukru (do smaku), ja daję niewiele np. 1/2 szklanki
- 1 paczka kleiku ryżowego (opakowanie ma chyba 200-300g)
- szczypta soli
- w razie potrzeby woda, ale ciasto powinno być raczej gęste, aby dało się z niego łatwo ulepić kulki.


Mieszamy wszystko razem, ugniatamy niewielkie kulki, następnie kładziemy je na blaszce i robimy na środku każdej kulki dziurkę palcem. Jeśli ktoś lubi to do dziurki można nałożyć dżemu albo jakiś mały owoc.
Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temp. ok. 180 stopni przez 20 minut. Czas pieczenia zależy od wielkości kulek, trzeba uważać aby się nie sfajczyły (co w moim przypadku jest najtrudniejszą częścią zadania).

Po trzydziestokroć smacznego! Bo mniej więcej tyle wyjdzie kulek :-)
Naprawdę polecam.

niedziela, 13 marca 2011

Mąka bezglutenowa

Życie bezglutenowca jest pełne niespodzianek. Co więcej, jest niezwykle przyjemne, zważywszy na fakt, że może on każdego dnia w tygodniu spożywać inny rodzaj mąki.
W tym krótkim artykule listuję różne rodzaje mąki bezglutenowej, które można spożywać zamiast mąki pszennej, monopolizującej półki sklepowe oraz nasze kuchnie i stoły.

Mąka bezglutenowa:

- mąka kukurydziana (uwaga: często alergizuje)
- mąka gryczana (wg niektórych zawiera małe ilości glutenu)
- mąka owsiana (jw., może zawierać małe ilości glutenu)
- mąka ryżowa (całkowicie bezglutenowa, najrzadziej alergizuje, można jej używać w dużych ilościach)
- mąka z tapioki
- mąka z amarantusa (dość gorzka w smaku, ale jako dodatek dobrze smakuje)
- mąka kasztanowa (dość droga, ale przepyszna zwłaszcza do słodkich wypieków)
- mąka z prosa (można ją zrobić samemu - jest to po prostu zmielona kasza jaglana)
- mąka z siemienia lnianego (też należy używać raczej jako dodatek ze względu na specyficzny smak)
- mąka z groszku
- mąka z fasoli (dostępne różne rodzaje)
- mąka z quinoa (bardzo zdrowa, zawiera wszystkie rodzaje białka, ale czasem alergizuje)
- skrobia pszenna (niezbyt zdrowa, ale łatwo z niej coś upiec)
- mąka ziemniaczana (tylko jako dodatek)

Jeśli znasz jeszcze jakieś rodzaje mąki bezglutenowej, dodaj komentarz!

piątek, 11 marca 2011

Sałatka nicejska

Uwaga, niech już ślinka cieknie i zakładajmy śliniaki!
Dzisiaj przepis na zmodyfikowaną (nie genetycznie tylko przeze mnie) sałatkę nicejską. Absolutny hit dnia!

Składniki:
ugotowane młode ziemniaki (pół kg)
pieczeń wołowa, może być resztka z obiadu
oliwa z oliwek
pieprz
sól
suszone pomidory
kiełki rzeżuchy lub inne (duża garść)
gorzkie zioła: tymianek, majeranek
odrobina zmielonego siemienia lnianego
koperek

Sałatka jest naprawdę pyszna. Ja zamiast tuńczyka z puszki używam wołowiny, więc nie jest to typowa sałatka nicejska. Prawdopodobnie powinna się to nazywać inaczej, na przykład sałatka bezglutenowca, ale pozostańmy przy nazwie oryginału, z którego zaczerpnąłem pomysł.

Jeśli się zastanawiasz, skąd wziąć pieczeń wołową: należy kupić w mięsnym wołowinę na pieczeń (czyli taki czerwony kawałek, bez białych żyłek czy innych białych przebarwień które świadczą o tym, że mięso będzie łykowate a sałatka trudna do przełknięcia), następnie smażyć mięso na rozgrzanej patelni bez oleju (po 2 minuty z każdej strony), następnie dolać oleju, popieprzyć, posolić, a do tego jeszcze dusić przez pół godziny - i mamy gotową pieczeń wołową.

Składniki na sałatkę zmieszać razem, wychodzi ona naprawdę pyszna.
Ziemniaki mogą być w mundurkach (ale bez czapek), ważne jest aby były młode. Świetnego smaku nadają sałatce suszone pomidory. Można także dodać kiszone ogórki, jeśli ktoś lubi. Polecam gorąco!

czwartek, 3 marca 2011

Zdrowa dieta

Coraz więcej mówi się o zdrowej diecie i zdrowym żywieniu.
Im więcej się na ten temat mówi, tym więcej jest koncepcji, czym jest zdrowe żywienie i zdrowe życie.
Ryby są zdrowe, chyba że zawierają rtęć bo są nie z tego morza co trzeba, wtedy już są zabronione.
Mięso jest niezbędnym składnikiem diety, jednak jest bardzo zanieczyszczone i jego spożycie należy ograniczyć.
Najzdrowsza z mięs jest dziczyzna, to znaczy byłaby, gdyby nie to, że jej mięso zawiera niebezpieczne pasożyty.
Warzywa są pryskane i jeśli chciałoby się ich więcej jeść (co jest oczywiście zalecane), to należałoby założyć ogródek działkowy na balkonie i uprawiać marchew w doniczkach na kwiaty. Wtedy mielibyśmy pewność, że taka marchewka nie jest pryskana. Ale czy zdrowa? Zanieczyszczenie powietrza w środowiskach miejskich jest przecież bardzo wysokie.
I tak dalej, i tak dalej.
Gdybyśmy chcieli przestrzegać wszystkich zaleceń dotyczących zdrowego żywienia, wyszłoby na to, że najlepiej zrezygnować ze spożywania pokarmów i odżywiać się np. światłem. Zresztą poczyniono już w tym kierunku próby i podobno były one bardzo udane (choć nikt nie słyszał tego od tych, którzy to faktycznie testowali).

Z drugiej strony nie można zaprzeczyć faktowi, że pewne produkty żywieniowe szkodzą pewnym osobom bardziej, niż inne. Coraz częściej mamy do czynienia z alergikami, bezglutenowcami, osoby zakażonymi pasożytami czy grzybicą układu pokarmowego. Są osoby, którym spożywanie pewnych produktów rzeczywiście szkodzi. Jak sobie z tym poradzić?

Na rynku dostępnych jest wiele testów, badań, metod ustalania diety. Zdania  na temat ich skuteczności są bardzo podzielone. Musimy bardzo uważać, aby nie stać się ofiarami diety-cud, która bardziej nam szkodzi, niż służy. Musimy się także bronić przed pożywieniem, które stanowi dla nas rzeczywiste źródło problemów zdrowotnych czy nawet bólu (przetestowałem na własnej skórze). Cóż począć?

Na ustalenie diety jest jeden prosty i niezawodny sposób. Polega on mianowicie na obserwacji własnych reakcji. Choć trzeba w to włożyć sporo pracy, to jednak jest to metoda, która najlepiej się sprawdza (przynajmniej na obecnym etapie rozwoju medycyny). Metoda ta polega na ograniczeniu podejrzanych produktów i wprowadzaniu ich kolejno do swojej diety. Nowe produkty powinno się wprowadzać w odstępie około jednego tygodnia. Reakcja alergiczna czy inna reakcja ze strony układu pokarmowego może wystąpić po kilku godzinach lub kilku dniach. Częsty przypadek to pojawienie się objawów np. po 3 dniach po zjedzeniu czegoś. Rzecz jasna ten odstęp czasowy może się znacznie różnić, może być jeszcze dłuższy, jednak zwykle tydzień przerwy we wprowadzaniu nowych pokarmów jest wystarczający. Jeśli po wprowadzeniu któregoś produktu źle się czujemy lub mamy jakieś dolegliwości - odstawiamy dany produkt i próbujemy go wprowadzić po kilku miesiącach.

Okres pracy, którą trzeba w to włożyć jest dość długi, jednak metoda ta jest skuteczna zwłaszcza w przypadku schorzeń trudnych w diagnostyce. Najlepiej, jeśli taką dietą pokieruje lekarz lub dietetyk.
Muszę powiedzieć, że w moim przypadku po 30 latach życia właściwie w ciągłym bólu, metoda ta przyniosła mi całkowite wycofanie problemów zdrowotnych. Okazała się skuteczniejsza niż inne metody.
Dlatego jako uzupełnienie leczenia i diagnostyki polecam wszystkim zainteresowanym dietę eliminacyjną.

środa, 2 marca 2011

Sałatka jarzynowa

Dziś przepis na super sałatkę jarzynową. Mój przysmak. Jest zmodyfikowana wersja sałatki od mojej teściowej, która też jest świetna!


Składniki:
5 jaj ugotowanych (sałatka wysokojajeczna dlatego taka dobra)
pół kg gotowanej marchewki
podobnie ziemniaków
groszek konserwowy
pieprz
sól
kiszone ogórki ze 3
sok z cytryny
zioła: majeranek, tymianek, kurkuma
pół słoika majonezu
dużo oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek, która nadaje sałatce jeszcze lepszy smak!

Wszystko należy zmieszać (jak można się było spodziewać) a potem pakować do pojemników. Jest to świetne rozwiązanie na drugie śniadanie dla bezglutenowców (np. do pracy czy do szkoły).
To mój chleb powszedni! Sałatka jest naprawdę dobra. Odpowiedni smak ma dzięki dużej ilości jaj, najlepiej oczywiście stosować jaja wiejskie, prosto od kury (a nie od kurczaka z fermy!). Polecam!